Dyrektor „Тузинтрансавто” Jakub Tuzin: „Myślę, że w najbliższym czasie na rynku przewozowym niewiele się zmieni”

Obecnie wielu klientów E100 oprócz przewozów prowadzi także inną działalność. Najczęściej jest to obiekt hotelowy, myjnia samochodowa lub autoserwis. Dobrym przykładem jest w tym przypadku Jakob Tuzin, kierownik firmy transportowej „ТузинТрансАвто”, który oprócz firmy transportowej, w swojej bazie w Słonimiu otworzył przydrożny autoserwis, który jest słusznie określany jako jeden z najlepszych na Białorusi

– Panie Jakubie, zacznijmy od pytania, jak to się wszystko zaczęło. Proszę nam opowiedzieć o swojej drodze do sukcesu.

– Do techniki ciągnęło mnie od wczesnego dzieciństwa. Być może wynika to z faktu, że mój ojciec był kiedyś kierowcą. Po szkole ukończyłam Wyższą Szkołę Inżynierii Czołgów w Kijowie. Otrzymawszy specjalizację inżyniera mechanika, byłem stale związany z obsługą i naprawą sprzętu. Być może dlatego, po przejściu do rezerwy w 2000 roku, zdecydowałem się pracować w branży przewozowej. To był bardzo obiecujący kierunek.

Moim pierwszym samochodem był MAZ-504.

Zostając przedsiębiorcą, zatrudniłem kierowcę, a sam zajmowałem się obsługą techniczną ciężarówki. Niemal natychmiast po zakupie wyposażyliśmy ją w tachograf i rozpoczęliśmy realizację przewozów międzynarodowych do Polski. To był punkt wyjścia dla rozwoju biznesu. Z czasem udało się kupić pierwszego, potem drugiego MANa. W 2012 roku stworzyliśmy prywatne przedsiębiorstwo „ТузинТрансАвто” i zaczęliśmy aktywnie rozwijać naszą działalność. Teraz mamy ponad 20 samochodów. Posiadając taką flotę, zaczęliśmy myśleć o własnej bazie. Budowanie jej tylko dla własnej firmy było bezcelowe. Biorąc pod uwagę lokalizację, a mianowicie to, że mieścimy się na trasie w kierunku międzynarodowego punktu granicznego Bierestowica – Bobrowniki, a także politykę Białorusi zmierzającą do rozszerzenia usług przydrożnych, postanowiliśmy otworzyć naszą stację obsługi technicznej. Nazywa się „Usługi drogowe ТузинТрансАвто”.

– Jaka jest specyfika Państwa usług? Co firma może zaoferować przewoźnikowi?

– Podczas tworzenia serwisu naszym głównym zadaniem było zapewnienie pełnego zakresu usług, których może potrzebować międzynarodowy przewoźnik. Duża niemiecka myjnia, która umożliwia szybkie i skuteczne mycie wszystkich typów pojazdów. Na stacji diagnostycznej przeprowadzamy państwową kontrolę wszystkich typów pojazdów, a także potwierdzamy ich zgodność ze standardami technicznymi ECMT i wydajemy certyfikaty kontroli technicznej. Stacja diagnostyczna w marcu 2019 r. przeszła międzynarodową akredytację. Obok stacji diagnostycznej znajduje się stacja obsługi technicznej, w której można dokonać wszelkich napraw naczep. Jeśli chodzi o markę pojazdów, to najwięcej praktyki mamy w naprawie  samochodów DAF. Wykonujemy diagnostykę komputerową, naprawę zawieszenia, urządzeń elektrycznych, silników itp. Nasi specjaliści zostali przeszkoleni w obsłudze szwedzkiego sprzętu JOSAM, za pomocą którego wykonujemy regulację zbieżności kierownicy oraz osi tylnej i osi naczepy. Jest to rzeczywiście wyjątkowy sprzęt, potrzebny na rynku. Nawet w Polsce serwisów o podobnym wyposażeniu jest tylko kilka. Ponadto oferujemy naprawy starych kół, a także montaż nowych, dzięki naszemu partnerowi Cordiant. W 2019 r. otrzymaliśmy pozwolenie Ministerstwa Transportu Białorusi na przeprowadzanie kalibracji i napraw tachografów. Staramy się zaspokoić wszystkie potrzeby przewoźników. W końcu od M1 do granicy białorusko-polskiej i zaledwie 600 metrów od P99, nasza stacja serwisowa jest jedyna. Ponadto pracujemy siedem dni w tygodniu od 08:00 do 20:00. W dodatku do drobnych napraw moi pracownicy mogą wyjechać nawet na drogę. W tym celu mamy na stanie specjalnie wyposażony pojazd.

– Wiemy, że jesteście oficjalnym partnerem Schmitz i MAZ. Proszę o tym opowiedzieć.

– Tak, otwierając punkt serwisowy podpisaliśmy umowę ze Schmitz Cargobul Bel i zostaliśmy partnerami serwisowymi. Nasi mistrzowie zostali przeszkoleni i otrzymaliśmy odpowiedni status. Prawie taka sama sytuacja dotyczy MAZ. Właśnie jesteśmy zaangażowani w proces uzyskiwania statusu partnera serwisowego DAF.

– Jaką markę ciężarówek Państwo preferują?

– Wszystkie ciężarówki firmowe są marki DAF klasy Euro-5 i Euro-6. Oczywiście, mieliśmy kiedyś różne marki samochodów, ale kiedy wypróbowaliśmy DAF, wybór stał się oczywisty. Te samochody są bardziej niezawodne i bardzo wygodne dla kierowców. Stopniowo modernizujemy flotę. Najstarszy samochód jest z 2006 r., najnowszy – z 2019 r. Większość naszych samochodów to naczepy plandeki, ale jest też kilka chłodni.

– Do jakich państw firma realizuje przewozy?

– Z reguły są to Niemcy – Białoruś – Rosja. Ale jeśli będzie zapotrzebowanie na inne kierunki, możemy jechać.

– Obecnie przewoźnicy na całym świecie cierpią na niedobór wykwalifikowanych pracowników. Jak sobie radzicie z tym problemem?

– Ten problem istnieje również w mojej firmie, chociaż może nie jest aż tak duży, ponieważ staramy się oferować kierowcom godziwe zarobki, dobrze ich traktujemy. Oni nie zajmują się obsługą serwisową ciężarówek. W „ТузинТрансАвто” są tacy kierowcy, którzy pracują z nami od początku istnienia firmy. Mamy też dynastie rodzinne, na przykład Walery Żyjewski z synem Walerym.

– Jakie inne problemy są dla Was istotne?

– Chyba głównym problemem jest ograniczenie czasu przebywania kierowców na terytorium Unii Europejskiej. Podczas kursów liczba dni pobytu szybko się kończy, a kierowcy są zmuszeni siedzieć bez pracy. Ponadto jednym z problemów każdego przewoźnika międzynarodowego jest to, że frachty w sytuacji wzrostu cen paliwa, opłat za drogi i wszystkich innych, spadają. I na razie, niestety, nie widać żadnych globalnch tendencji poprawy sytuacji. Ja i wielu moich kolegów coraz częściej spotykamy się też z problemem braku zezwoleń. Wszystko to niekorzystnie wpływa na pracę.

– Wracając do tematu braku kierowców. Proszę powiedzieć czy na Białorusi  kierowcom można zaoferować warunki, jakie otrzymują oni za granicą, aby zatrzymać masową migrację za pracą?

– Niestety, bardzo trudno nam konkurować z zagranicznymi właścicielami firm transportowych. W Europie jest o wiele więcej możliwości prowadzenia udanego biznesu, dlatego tam oferują korzystniejsze warunki pracy naszym kierowcom. Chociaż, powiem wam, że teraz nasi kierowcy coraz częściej wracają do domu i pracują w kraju. I to cieszy.

– Jak widzi Pan sytuację w branży transportowej w ciągu najbliższych dwóch lat?

– Myślę, że w najbliższej przyszłości nic się za bardzo nie zmieni na rynku przewozowym. Niestety, oprócz ogólnych problemów, na branżę mają istotny wpływ aspekty polityczne. I na razie nie będzie żadnych zmian w tym kierunku, jest mało prawdopodobne, aby nastąpiła jakakolwiek poprawa w transporcie drogowym.

– Z jakich usług E100 korzysta firma?

– Z firmą E100 współpracujemy od dawna, od ponad ośmiu lat. I podoba nam się taki niezawodny partner, który jest gotowy podpowiedzieć, doradzić i w każdej chwili przyjść z pomocą. Z E100 płacimy prawie za wszystko: paliwo, drogi w Europie. Naprawdę podoba nam się wasz  „Klub pomocy”. Ostatnio uratowali nas w Niemczech. To jest dużo warte. Mamy szczęście także jeśli chodzi o opiekuna. Aleksiej Potapow od czterech lat opiekuje się naszą firmą i nie mam pytań (uśmiech).

– Często europejskie firmy transportowe to firmy rodzinne. A jak jest w Waszym przypadku?

– U mnie to też firma rodzinna. Szefem działu logistyki jest mój brat Oleg. To najtrudniejsza i odpowiedzialna praca. Mój syn Paweł studiuje na uniwersytecie na wydziale „Transport międzynarodowy”, kończy już trzeci rok. Powiem więcej, od ósmej klasy spędził wszystkie swoje wakacje w mojej pracy. On to lubi.

– Proszę nam opowiedzieć o swoich planach na najbliższą przyszłość.

– Pierwszą rzeczą, którą planuję zrobić, jest modernizacja i rozbudowa floty. Chciałbym również ukończyć drugi etap budowy, a mianowicie utworzyć stanowisko spawania i malowania końcowego.

– Jaki jest Pański sekret udanego biznesu?

– Mój sekret jest prosty: praca, praca i praca. I co można zrobić dzisiaj, nie należy zostawiać na jutro.

– Ostatnie pytanie. Czego chciałby Pan życzyć początkującym przewoźnikom drogowym?

– Cierpliwości i determinacji. Jeśli to będzie, to wszystko się ułoży (uśmiech).

 

Rada od Jakuba Tuzina:

„W żadnym wypadku nie można się zatrzymywać. Przykładowo, zauważyłem, że podczas budowy punktu serwisowego nie modernizowałem floty. Wydaje się, że to tylko dwa lata, ale naprawdę to odczułem. Dlatego, niezależnie od wszystkiego, flotę  trzeba modernizować”.

 

PYTANIA ANKIETOWE:

Moje główne zasady życiowe... doprowadzać rozpoczętą pracę do końca, dotrzymywać słowa, być przyzwoitym.

Każdego ranka… wstaję i jem śniadanie.

Będąc nastolatkiem marzyłem, by… zostać wojskowym.

Moje hobby… teraz nie mam za dużo czasu wolnego, ale staram się od czasu do czasu jeździć w rodzinne strony, w rejon lidski, spotykać się z przyjaciółmi, chodzić na ryby.

Po ciężkim dniu… jadę do domu, jem kolację i idę chociaż chwilę popracować w swoim ogrodzie.

W 2019 roku na pewno… wyjadę odpocząć nad morze (uśmiech)

W biznesie nie obyłbym się bez pomocy… całego zespołu, a to łącznie 50 osób.

Jestem szczęśliwy, gdy… u mnie w domu, w rodzinie wszystko się układa i wszyscy są zdrowi.

Moja dewiza życiowa… nie tracić serca.

    Leave Your Comment

    Your email address will not be published.*