Jeden z najlepszych Power MAX w sieci Е100 – PL865

Wiosną do sieci hurtowych cen paliwa Power MAX dołączył kompleks paliwowy AVIA w miasteczku Wiskitki przy zjeździe z autostrady А2. Na stacji jest wszystko, co może być potrzebne w trasie: sklep, myjnia, duży parking, restauracja ze smacznym jedzeniem, prysznic, toaleta, a nawet pralnia. Na stacji można kupić firmowy olej napędowy, Pb-95, gaz i AdBlue. Na karty paliw Е100 dostępne są również na tej stacji usługi myjni i paliwo. Ponadto obok kompleksu znajduje się stacja diagnostyczna i duży punkt obsługi technicznej pojazdów.

Warto zauważyć, że stacja benzynowa znajduje się w bazie jednego z pierwszych klientów firmy E100 – Charter, którym zarządza Krzysztof Czaplicki. Właśnie jego redakcja „NewsE100” poprosiła o bardziej szczegółowe informacje o kompleksie oraz firmie.

– Panie Krzysztofie, kiedy doszli Państwo do wniosku, że potrzebna jest Wam własna stacja paliw?

– Dowiedzieliśmy się, że na stulecie otwarcia dyplomatycznych stosunków polsko-szwajcarskich firma AVIA chce otworzyć taką pokazową stację przy autostradzie, działającą według szwajcarskich standardów. Chętnie na to przystaliśmy. Oni dowożą paliwo na stacje własnymi cysternami, kontrolują jego jakość. Nasze auta tankujemy w Polsce tylko na tych stacjach. Oferujemy paliwo zwykłe, AdBlue oraz Gold. Musimy się pochwalić, że oferowane przez AVIĘ paliwo diesla premium Gold, jest najlepiej notowane w Polsce. Według wszystkich standardów ma najlepsze parametry. Sprzedajemy też oleje i inne produkty AVII, które klienci bardzo sobie cenią.

– Co jeszcze znajduje się na terenie waszego kompleksu?

– Mamy własną myjnię, serwis, stację diagnostyczną, stację paliw, logistykę, parking dla samochodów. Praktycznie wszystko, co jest potrzebne przewoźnikom mamy tu w swojej bazie.

– Charter to firma z bogatą przeszłością. Proszę opowiedzieć o historii firmy.

– Początkowo zajmowaliśmy się produkcją ubrań na Dalekim Wschodzie – Tajlandia, Chiny, Korea Południowa. Nasze towary były transportowane w różne części świata, więc postanowiliśmy założyć własną firmę transportową. Było to w momencie, gdy na transport był duży popyt, konkurencji nie było zbyt wiele. Pierwsze nasze samochody zakupione w 1996 roku, to było 5 aut marki Scania. Tę pierwszą Scanię mamy do tej pory i w dalszym ciągu działa.

– Auta jakiej marki Państwo preferują?

– W ciągu ostatniego roku kupiliśmy 100 Mercedesów, 50 MANów i teraz odbieramy 50 DAFów. W swoim parku samochodowym mamy też Scanie. W 90% są to auta chłodnicze.

– Czy Pana firma, tak jak wiele firm z branży transportowej, jest firmą rodzinną?

– Owszem, pracuje ze mną moja żona i w tej chwili pomaga też już moja najstarsza córka Agnieszka. Idziemy w kierunku rodzinnego biznesu.

– W jakich kierunkach głównie realizują Państwo przewozy?

– Jeździmy do Rosji, ale coraz bardziej przerzucamy się na Zachód.

– Z jakimi obecnie problemami borykają się przewoźnicy międzynarodowi?

– Głównym problemem jest teraz brak wykwalifikowanych kierowców. Przychodzą do pracy młodzi ludzie, którzy nie są wystarczająco przygotowani do zawodu, dlatego otworzyliśmy szkołę dla kierowców. I praktycznie szkolimy ich jeszcze raz z tego, co już przechodzili na kursach.

Kolejnym problemem są unijne ograniczenia np.  zakaz odpoczynku w ciężarówce. Poza tym środki transportu są drogie, koszty aut poszły w górę – to też nie ułatwia pracy.

– Wielu przewoźników uważa Pana za mądrego przewoźnika. W czym tkwi Pana sekret sukcesu?

– Sekret tkwi w ciężkiej, solidnej pracy. Od dawna zajmujemy się przewozami zarówno na rynkach zachodnich jak i wschodnich. Gdy zaczynaliśmy była dobra koniunktura na rynek rosyjski, potem nadszedł lepszy czas dla pracy na rynku zachodnim. Swoją siłę zbudowaliśmy między innymi na kompleksowych usługach – własny warsztat, własna stacja paliw. Mieliśmy dobre rozpoznanie rynku.

– Co może Pan poradzić osobom dopiero rozpoczynającym pracę w branży?

– Przede wszystkim jest to bardzo ciężka praca – 24h na dobę. Wszystko może się zdarzyć. Jeśli ma się serce do transportu, to jest to fajna przygoda. W transporcie trzeba mieć dużą wiedzę – z zakresu finansów, logistyki, wiedzę techniczną, a nawet polityczną – trzeba się orientować czy jest koniunktura, czy będzie embargo, czy nie. Aby profesjonalnie prowadzić ten biznes potrzebna jest wszechstronna wiedza, bo co chwila się coś zmienia. Przewoźnik jest uzależniony od koniunktury, jeśli jest hossa, to pierwsi to odczuwamy i idziemy do góry, jeśli jest bessa, to zanim wszyscy inni się zorientują, my już odczuwamy, że dzieje się coś złego.

– Jakie są Pana plany na przyszłość?

– Moje plany i marzenia są takie, aby przekazać spokojnie swój biznes dzieciom. Ważne jest by łączyć nowe ze starym, czyli doświadczenie z nowym, świeżym podejściem młodych ludzi do biznesu.

– Ile już trwa Pana współpraca z E100?

– Współpraca trwa już ponad 10 lat. Jestem bardzo zadowolony. Jeśli chodzi o obsługę i rozwiązywanie problemów bijecie sprawnością wszystkich na głowę. Bardzo pomocna jest infolinia. Gdy coś się dzieje, E100 od razu reaguje. Nasz opiekun Alieksiej jest również bardzo dobrym partnerem. Szczerze mogę pochwalić całą firmę E100, przewoźnicy, gdy przyjeżdżają na stację z dumą wyjmują kartę E100.

– Jaka jest Pana dewiza życiowa?

– Jestem optymistą i entuzjastycznie podchodzę do pracy – wierzę, że będzie dobrze.

W bazie Charter przewoźnicy mogą skorzystać z pierwszej klasy usług serwisowych. Szczegółowo opowiada o tym kierownik Serwisu Paweł Kryński.

 – Jakie usługi oferuje Państwa serwis?

– W serwisie wykonujemy wszystko, od podstawowej wymiany filtrów po kapitalny remont silnika czy skrzyni biegów – jeśli chodzi o dział mechaniczny. Na blacharni możemy wykonać odbudowę samochodu od podstaw czy wymianę kabiny, elementów kabiny, po prostu robimy wszystko, co jest do zrobienia.

W warsztacie możemy zreperować wszystkie auta, ale specjalizujemy się w naprawie aut marki Scania, Mercedes, MAN, DAF – wszystko jesteśmy w stanie przy nich zrobić.

Warsztat czynny jest od poniedziałku do piątku od 07.00 do 22.00. W soboty pracujemy na razie od godz. 08.00 do 13.00, ale jeśli będzie potrzeba, będziemy wydłużać godziny pracy. W niedziele mamy dyżury, gdy ktoś zgłasza usterkę pracujemy od godz. 9.00 do czasu naprawy usterki. Mechanicy są głównie dostępni do godz. 13.00. W razie potrzeby czas ten jest wydłużany.

Mamy też swój serwis, który czasem wyjeżdża udzielić pomocy i naprawić auto w drodze. Przyszłościowo bierzemy pod uwagę rozszerzenie mobilnych usług.

– Ile osób pracuje w serwisie?

– Dział techniczny wraz z myjnią obsługuje 65 osób, liczymy tu też magazynierów obsługujących magazyn.

Na razie głównie obsługujemy swój transport, ale chcemy rozwijać swoje usługi i będziemy też obsługiwać zewnętrznych klientów. Myjnia już działa prężnie, przechodzimy na rozruch i rozwój stacji diagnostycznej, w której będziemy też, gdzieś od sierpnia – września naprawiać tachografy. Później, od września, ruszymy zewnętrznie z warsztatem. Po wakacjach rozpoczniemy współpracę z zewnętrznymi serwisami, podpisujemy już umowy, negocjujemy. Będziemy chcieli również przeprowadzać naprawy gwarancyjne.

W tej chwili diagnozujemy wszystkie samochody i naczepy Altestem, przyszłościowo będzie to system Bosh, który już zakupiliśmy.

    Leave Your Comment

    Your email address will not be published.*